21 styczeń 2018

Śląsk wreszcie wygrywa na wyjeździe! (relacja)

Piłkarze Śląska pokonali w Gdańsku Lechię 3:2 w spotkaniu 8. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Dwa gole dla mistrzów Polski zdobył Sebastian Mila, a jedno trafienie dołożył Rok Elsner.

 

 

Od pierwszych minut gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, ale oba zespoły raz za razem stwarzały zagrożenie pod bramką rywali. Zaledwie po kilkudziesięciu sekundach z rzutu wolnego uderzał Sebastian Mila, jednak Bartosz Kaniecki nie dał się zaskoczyć i pewnie złapał futbolówkę. Wrocławianie dobrą okazje mieli także w 24. minucie, kiedy piłkę na prawym skrzydle przechwycił Rok Elsner, podał w pole karne do Piotra Ćwielonga, ale i jego uderzenie padło łupem golkipera Lechii.

Gdańszczanie nie pozostawali dłużni. Najgoręcej w polu karnym mistrzów Polski robiło się po akcjach Abdou Razacka Traore. W 13. minucie z dystansu mocno uderzał Łukasz Surma, Marian Kelemen odbił futbolówkę przed siebie i zdołał jeszcze obronić dobitkę nadbiegającego Traore. Napastnik z Burkina Faso wpisał się na listę strzelców jeszcze przed przerwą. Po akcji lewym skrzydłem Traore wpadł w pole karne, gdzie był faulowany przez Przemysława Kaźmierczaka. Arbiter Tomasz Musiał wskazał na wapno, a jedenastkę na gola pewnym uderzeniem zamienił sam poszkodowany. Po 45 minutach Śląsk przegrywał w Gdańsku 0:1.

Podopieczni Stanislava Levego nie zaczęli dobrze drugiej odsłony niedzielnego widowiska, bowiem już w 50. minucie po raz drugi piłkę w bramce Śląska umieścił Abdou Razack Traore. Gdy wydawało się, że losy spotkania zostały już przesądzone, w 61. minucie niezwykle precyzyjnym strzałem popisał się Sebastian Mila. Futbolówka po uderzeniu kapitana WKS-u poszybowała w samo okienko bramki Bartosza Kanieckiego. Kontaktowy gol dodał wrocławianom skrzydeł.

Nieco ponad dziesięć minut później przyjezdni zadali dwa kolejne ciosy. Najpierw bramkarza Lechii znów strzałem z dystansu pokonał Mila, a kilkadziesiąt sekund potem uczynił to Rok Elsner, który został znakomicie obsłużony przez Przemysława Kaźmierczaka. Śląsk objął prowadzenie i zaczął przeważać na boisku.

W końcówce spotkania Lechia dążyła do wyrównania, dobre okazje stworzyli sobie bardzo aktywny Traore i Mateusz Machaj, jednak świetnie między słupkami spisywał się Marian Kelemen. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie, wrocławianie odnieśli pierwsze ligowe wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie.


Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 2:3 (1:0)

Bramki:
Traore 45 (k), 50 - Mila 62, 71, Elsner 73

Lechia:
Kaniecki - Janicki, Madera, Bieniuk, Brożek, Surma (66 Andreu), Pietrowski, Ricardinho (61 Kacprzycki), Machaj, Wiśniewski (75 Łazaj), Traore.

Śląsk: Kelemen - Socha, Grodzicki, Jodłowiec, Mraz, Kaźmierczak, Elsner, Ćwielong (69 Cetnarski), Mila, Sobota, Ł.Gikiewicz (90 Kowalczyk).

Żółta kartka:
Mila.
Sędzia:
Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów:
19 415.

 

Źródło: slaskwroclaw.pl

Share

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Ostatnie komentarze

Partnerzy