24 listopad 2017

Remis w meczu Śląska z Lechem (FILM)

Śląsk Wrocław zremisował z Lechem Poznań 1:1 w spotkaniu 29. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Jedynego gola dla WKS-u strzelił Eric Mouloungui.

 

Kibice Śląska Wrocław (fot. archiwalne)

 

Początek spotkania był bardzo wyrównany, a Śląsk mógł objąć prowadzenie już w 2. minucie pojedynku. Po pięknej zespołowej akcji w dogodnej sytuacji znalazł się Łukasz Gikiewicz, ale nie zdołał opanować piłki, wobec czego Krzysztof Kotorowski nie miał problemów z interwencją. Szansę na zdobycie bramki miał także Waldemar Sobota, który stanął oko w oko z golkiperem Lecha, jednak i on nie potrafił otworzyć wyniku czwartkowego spotkania.

W odpowiedzi lechici groźnie uderzali z dystansu, ale albo ich strzały okazywały się niecelne, jak próba Gergo Lovrencsicsa albo świetnie między słupkami bramki WKS-u spisywał się Rafał Gikiewicz. Podopieczni Mariusza Rumaka z biegiem czasu nieco cofnęli się i próbowali atakować z kontry. W 40. minucie po stracie piłki w środku pola goście wyprowadzili szybki atak, który skutecznie wykończył Rafał Murawski. Do przerwy poznaniacy wygrywali we Wrocławiu 1:0.

Mecz mógł się podobać i po przerwie, choć toczony był w bardzo trudnych warunkach. Padający deszcz wprowadzał dużo przypadkowości w poczynania piłkarzy, utrudniał też bramkarzom skuteczne interwencje. Po zmianie stron o wiele więcej pracy miał Krzysztof Kotorowski, bowiem wrocławianie ruszyli do zdecydowanych ataków i raz za razem stwarzali zagrożenie pod bramką Lecha. Świeżo upieczeni wicemistrzowie Polski jednak bardzo mądrze się bronili.

 



Wyrównujący gol padł w 83. minucie, kiedy Eric Mouloungui wykorzystał świetne zagranie Sebastiana Mili i w sytuacji sam na sam płaskim strzałem pokonał golkipera Kolejorza. Po stracie gola przyjezdni ruszyli do przodu i nawet zdołali umieścić piłkę w siatce, ale Vojo Ubiparip, który to uczynił, znajdował się na pozycji spalonej, wobec czego sędzia gola nie mógł uznać. Już w doliczonym czasie gry raz jeszcze dryblingu w polu karnym próbował Mouloungui, ale obrońcy nie pozwolili strzelić mu drugiego gola.

Ostatecznie Śląsk zremisował z Lechem Poznań 1:1 i cały czas pozostaje w grze o brązowy medal ekstraklasy. Jeden punkt wywalczył także Piast Gliwice, zatem wrocławianie wciąż zajmują trzecie miejsce z jednym oczkiem przewagi nad beniaminkiem z Gliwic. Kwestia trzeciego miejsca rozstrzygnie się zatem w najbliższą niedzielę, kiedy odbędą się spotkania ostatniej w tym sezonie ligowej kolejki.

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:1 (0:1)

Bramki:
Mouloungui 83 - Murawski 40

Śląsk: R.Gikiewicz - Ostrowski, Grodzicki, Kokoszka, Pawelec (46 Socha), Kowalczyk, Stevanović (84 Cetnarski), Ćwielong, Mila, Sobota, Ł.Gikiewicz (46 Mouloungui).
Lech: Kotorowski - Możdżeń, Kamiński, Trałka, Kędziora (87 Henriquez), Murawski, Drewniak, Hamalainen (72 Reiss), Tonev, Lovrencsics, Teodorczyk (64 Ubiparip).

Żółte kartki: Ostrowski, Kowalczyk - Teodorczyk.
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 24 962.

 

Doping kobiców:

 

Źródło: slaskwroclaw.pl

Share

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

    naklejki na meble dla dzieci które zakupisz u nas pozwolą stworzyć magiczny klimat twojej pociechy sprawdź również nasze inne szafy

Ostatnie komentarze

Partnerzy