20 listopad 2017

Co powinieneś wiedzieć o słońcu, swojej skórze i zdrowych wakacjach

 

Z prof. Waldemarem Plackiem, kierownikiem Katedry i Kliniki Dermatologii, Chorób Przenoszonych Drogą Płciową i Immunologii Klinicznej, i jego zespołem rozmawia Olga Orzyłowska-Śliwińska

 

Różnimy się tempem opalania i kolorem opalenizny. Dlaczego?

Wszystko przez melanocyty, czyli komórki naskórka wytwarzające pigment melaninę, rozmieszczone na całej powierzchni ciała z wyjątkiem dłoni i podeszew stóp. Znajdują się w warstwie podstawnej skóry – najgłębszej warstwie naskórka – pomiędzy keratynocytami, którym przekazują za pomocą wypustek dendrytycznych ziarna melaniny zamknięte w organellach zwanych melanosomami. Keratynocyty z melaniną migrują potem z warstwy podstawnej do warstwy rogowej – czyli od najbardziej wewnętrznej do zewnętrznej. W zdrowej skórze trwa to 28 dni.

Osoby z mniejszą liczbą melanocytów będą więc mniej opalone. Trzeba pamiętać, że liczba tych komórek jest większa w rejonach skóry narażonych na częste działanie promieni słonecznych i wraz z wiekiem się zmniejsza. Pod wpływem promieniowania ultrafioletowego melanocyty wytwarzają większe ilości melaniny.

Istnieją dwa rodzaje reakcji na promieniowanie słoneczne, dlatego mówi się o pigmentacji natychmiastowej i późnej. Pigmentacja natychmiastowa zależy głównie od promieniowania UVA. Dochodzi wtedy do utleniania już wcześniej wytworzonych substancji prekursorowych melaniny. Osoby z dużą liczbą melanocytów pod wpływem tego promieniowania bardzo szybko stają się opalone. Drugi rodzaj pigmentacji – późny, pojawia się po 48–72 godz. od ekspozycji i wynika głównie z działania promieniowania UVB.

 

Od czego zależy powstawanie melaniny?

Jest uwarunkowane genetycznie. Na podstawie reakcji skóry na działanie światła Thomas Fitzpatrick wyodrębnił w 1975 r. sześć fototypów skóry. Najbardziej wrażliwi na promieniowanie słoneczne są ludzie z I i II fototypem. Zazwyczaj są to osoby o tzw. jasnej karnacji, mające włosy blond lub rude. Afroamerykanie należą do VI fototypu. Liczba melanocytów jest ustalona w momencie narodzin, ale funkcjonowanie i produkcja melanin rozwija się powoli – to dlatego skóra niemowląt rasy negroidalnej ciemnieje dopiero po kilku miesiącach od narodzin.

Sam proces syntezy melaniny jest dość skomplikowany. To ciąg reakcji chemicznych, na skutek których tyrozyna lub hydroksyalanina są przekształcane w różne postacie melaniny: brązową eumelaninę i czerwoną feomelaninę. Pigmentację pobudzają mediatory wytwarzane w skórze pod wpływem działania promieniowania UV (m.in. bFGF, endotelina-1, produkowany przez przysadkę hormon melanotropowy, prostaglandyny i leukotrieny).

Przedstawiciele rasy celtyckiej – czyli o bardzo jasnej skórze, mający blond lub rude włosy – wytwarzają głównie feomelaninę, która nie zapewnia ochrony przed promieniowaniem UV. Przedstawiciele rasy czarnej wytwarzają wyłącznie eumelaninę. U albinosów nie dochodzi do syntezy melaniny.

 

Różnimy się też szybkością blednięcia skóry…

Gdy keratynocyty z melaniną dotrą do warstwy rogowej, ulegają złuszczeniu. Wtedy bledniemy. Osoby nieeksponowane na słońce także bledną, co jest skutkiem regeneracji naskórka.

Czy skóra Afrykańczyka lub Azjaty bardzo różni się od naszej liczbą melanocytów?

Nie, chociaż tak się powszechnie uważa. U wszystkich „ras” jest ona mniej więcej stała. Karnacja zależy od aktywności melanocytów, większej u osób o ciemniejszym kolorze skóry. U takich ludzi zawierające melaninę keratynocyty są rozproszone we wszystkich warstwach skóry, a u rasy kaukaskiej („białej”) skupiają się w warstwie podstawnej. U rasy białej i czarnej występują również znaczne różnice w rozmieszczeniu melanosomów w obrębie keratynocytów. Keratynocyt u przedstawiciela rasy czarnej najczęściej zawiera znacznie więcej melanosomów, są one również znacznie większe i częściej występują pojedynczo, nie w grupach.

 

To już wszystkie odmienności?

Pozostałe cechy skóry, takie jak np. liczba gruczołów łojowych i potowych, są zbliżone. Ale np. pH skóry czarnej jest nieco niższe niż białej. Skóra taka złuszcza się 2,5 raza szybciej, co nadaje jej „zakurzony” wygląd. Z wiekiem staje się też podatna na nierównomierne zabarwienie, a to objawia się występowaniem odbarwionych plam w następstwie nawet najmniejszego zadrapania. Naturalne zabarwienie też nie jest jednolite.

 

A skąd biorą się na skórze przebarwienia? Czy za to także odpowiada melanina?

Przebarwienia są ograniczonymi zmianami zabarwienia skóry w postaci plam lub plamek znacznie ciemniejszych niż kolor otaczającej, zdrowej skóry. Wynikają z nadmiernego nagromadzenia melaniny powstającej wskutek działania światła UV. Najczęstszą ich formą jest tzw. ostuda, czyli melasma. Nęka głównie kobiety. Przebarwienia pojawiają się na skórze twarzy w okolicy skroni, czoła, policzków i górnej wargi. Mają brązową barwę i są dobrze odgraniczone od otaczającej je skóry. Na ich powstawanie wpływają główne hormony żeńskie, światło słoneczne i skłonności genetyczne.

Ostuda często pojawia się u kobiet w ciąży, z zaburzeniami miesiączkowania, chorobami tarczycy oraz przyjmujących leki antykoncepcyjne. Dodatkowo jej powstawaniu może sprzyjać przyjmowanie leków o działaniu światłouczulającym (np. niektórych leków przeciwbólowych, środków przeciwbakteryjnych i uspokajających). Zdarzają się także światłouwrażliwiające kosmetyki, są to głównie te silnie pachnące. Klasycznym przykładem ich działania są przebarwienia bocznych powierzchni szyi u mężczyzn stosujących niektóre wody po goleniu.

 

A piegi?

To również przebarwienia powstające pod wpływem światła słonecznego. Pojawiają się we wczesnym dzieciństwie na skórze twarzy lub kończyn. Predyspozycje do ich powstawania są uwarunkowane genetycznie i zwykle dotyczą osób o bardzo jasnej karnacji, włosach jasnych bądź rudych.

Share

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Ostatnie komentarze

Partnerzy